Wpis opublikowano 4 maja 2008 o 20:01 i zapisano w następujących kategoriach: Porady. Możesz śledzić komentarze przez RSS. Możesz zostawić komentarz lub użyć trackbacka.


Czy laptopy są do gier? - Część druga
Sprawne odprowadzanie ciepła to bodaj najtrudniejsze wyzwanie w projektowaniu laptopa. Kwestia chłodzenia dotyczy wszystkich podzespołów komputera przenośnego, nie tylko układu graficznego. CPU, twardy dysk, płyta główna, pamięć, napęd optyczny - wszystko ściśle upakowane w bardzo ograniczonej przestrzeni, bez swobodnej cyrkulacji powietrza, a przecież wciąż wydzielające dużo ciepła, które musi być jakoś wyprowadzone na zewnątrz obudowy.
Jeśli zastosujesz mobilną i stacjonarną kartę graficzną z tym samym procesorem oraz pamięcią wideo o tej samej wielkości, nie spodziewaj się tej samej szybkości pracy. Po pierwsze, GPU do laptopów są traktowane z niższą częstotliwością, a po drugie, ich pamięć wideo jest podwójnie “dyskryminowana” w porównaniu do wersji stacjonarnych: nie dość, że traktowana wolniej, to jeszcze przeważnie opiera się na układach DDR2 zamiast na znacznie szybszych DDR3.
Gdy dodasz do tego bardzo ograniczone możliwości podkręcania układu - a raczej nie przewidywalne efekty takich działań z powodu niedostatecznego chłodzenia - zrozumiesz, dlaczego notebook nie jest marzeniem prawdziwego gracza.
Tym bardziej, że cena laptopa z wydajną grafiką niemal dwukrotnie przewyższa koszt peceta o porównywalnych parametrach.
Zostaw komentarz

